Placki ziemniaczane
O wakacjach można powiedzieć tyle, że są bez wątpienia sezonem ogórkowym dla szeroko pojętych mediów. Na Wiejskiej pustki, a kiedy brak podnoszących ciśnienie politycznych sporów prym wiodą historie o wielorybie płynącym w górę Wisły (może to akurat zły przykład, bo takie tematy w Super Expresie czy Fakcie są codziennością, nawet kiedy faktycznie jest o czym pisać i dyskutować). Czy letnie upały mają podobny wpływ na Telewizję Narodową? Ciężko powiedzieć. Mamy deficytów materiałów poruszających ciekawe tematy, z drugiej strony film o koncercie Madonny w ciągu dwóch dni zdążył zostać jednym z najpopularniejszych w historii TN, zajmując 4. miejsce pod względem komentarzy i 5. patrząc na oglądalność (co nie zmienia faktu, że moim zdaniem temat koncertu nie jest ani trochę interesujący). Wynik imponujący, biorąc pod uwagę tak krótki okres czasu (ciekawe czy temat w dalszym ciągu będzie cieszył się popularnością, w każdym bądź razie niesławnego nagrania spod Powązek nie ma szans wyprzedzić, wtedy sprawą zajęły się ogólnopolskie media, m.in. Polsat).
Przechodząc do meritum – z braku laku postanowiłem poruszyć temat, który z pewnością frapuje wielu widzów Telewizji Narodowej, mianowicie kulinaria. Herbatę narodową każdy kojarzy z panem Zbigniewem Juźków (po raz kolejny może pojawić się dyskusja na temat odmiany nazwiska), choć jak zauważył jeden z czytelników (o nicku Abdank) raczej ciężko o krajową herbatę (geografia jest bezlitosna…). Inaczej sprawa ma się z plackami ziemniaczanymi, ponieważ te można przyrządzić z produktów polskich, które powinny odpowiadać redaktorom Telewizji Narodowej. Muszę przyznać, że owe placki (przypomnijmy, że są one przysmakiem TN głównie dlatego, że były ulubioną potrawą Romana Dmowskiego) zawsze kojarzyłem z panem Eugeniuszem Sendeckim (bądź też jego rodziną), ale zadałem sobie trochę trudu i odnalazłem nagrania, od którego wszystko się chyba zaczęło. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że za placki odpowiedzialny jest kto inny! Osobom zainteresowanym genezą zarówno herbaty narodowej jak i placków Dmowskiego polecam obejrzenie materiału:
Bez wątpienia placki ziemniaczane można uznać za wyśmienitą potrawę. Większość osób, niezależnie od tego z jakiego środowiska się wywodzą, placki po prostu lubi. Jest więc to jedna z niewielu rzeczy, która łączy redaktorów TN z wrogimi im, w ich mniemaniu, osobami. Jest to potrawa dosyć łatwa do przygotowania i bardzo tania. Postanowiłem zamieścić krótki, prosty przepis w oparciu o artykuły z Internetu i własne doświadczenie.
Składniki:
8 dużych ziemniaków, 1 jajko, 4 łyżki mąki, 2 cebule, sól, olej, dodatki
Przygotowanie:
- Ziemniaki myjemy, obieramy i ucieramy (jak drobno, to już zależy od Państwa upodobania, ja lubię drobno).
- Dodajemy drobno posiekaną cebulę i mąkę, solimy. Można dodać własne składniki, to już zależy od Państwa inwencji.
- Podgrzewamy patelnię, wlewamy trochę oleju (należy go później uzupełniać) i właściwie placki są gotowe do smażenia. Grubość ciasta również zależy od gustu, jedni wolą cienkie, chrupiące i złociste placki, inni wolą grubsze (bardziej w kierunku racuchów). Ważne, żeby ciasto nie zostało surowe.
- Smacznego! Placki można jeść same lub spożywać je jako dodatek. W pierwszym przypadku można na przykład polać je śmietaną (ze względów zdrowotnych lepiej kefirem).
(Zdjęcie z serwisu gotowanie.net)
Oczywiście jest to taki podstawowy przepis, bardziej zaawansowane osoby mogą poszukać czegoś innego. Wszystkich zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie:
że placki ziemniaczane były ulobionym jedłem Romana dmowskiego to tylko wymysł narkotycznych urojen i wizji EuGeniusza eSBeckiego. Romana Dmowski był wykwintnym dyplomatą i lwem salonowym a nie populistycznym ulicznym demagogiem jakim jest EU-Geniusz eSBecki – prostaczek z prowincjonalnej dziury, któremu mama dyplom załatwiła, wiec Dmowski gustował raczej w wykwintniejszych potrawach niz placki ziemniaczane. W zadnej biografii ani wspomnień o Dmowskim nic o plackach ziemniaczanych ani słowa. Jedynie Tadeusz Bielecki (osobisty sekretarz Romana dmowskiego) napisał że Dmowski był koneserem Węgrzyna.
Ze dwa lata temu jak Gienio jeszcze działał w kole Radia O. Rydzyka to jedna z emerytek przyniosła ulubione ciasto “Białego Człowieka” o iscie europejskiej nazwie “Murzynek” i też eSBecki nad tym ciemnym ciachem wygłszał do kamery peany i mieszał do tego politykę
Witam, pomysł strony ciekawy. A tak się składa, że placki to moje ulubione danie… Można także do placków wykorzystać pozostałe z wcześniejszego obiadu gotowane ziemniaki, bądź – jak to robiła czasem moja mama – dodać wędlinę, aby były bardziej pożywne. Polecam też przepis na rejbaka – palce lizać!
Te placki w tym garnku rzeczywiście wyglądały jak z czasów Dmowskiego. Pewnie nie zdążył zjeść, bo musiał pędzić do Paryża czy może Moskwy. Światowy człowiek to był
Sądząc z wyglądu, garnek chyba też z czasów Dmowskiego. Aż dziw, że zabytek jeszcze nie w muzeum.
Czy ta potrawa jest koszerna?
Myślę, że tak. O ile nie użyjemy zamiast oleju jakiegoś tłuszczu. Zresztą według Wiki jedną z odmian placków ziemniaczanych jest:
Latkes lub Latkas (לאַטקעס) – w kuchni żydowskiej
Zawsze przed spożyciem można zaprosić księdza z kropidłem i rabina z probierzem koszerności